{
  "sourceKey": "pl-sembot-com-8196",
  "counterValues": [],
  "title": "Historia CSS",
  "html": "<h2 id=\"section-1\">Reklamy produktowe</h2>\n<p>Innowacja w postaci reklam produktowych przy wynikach wyszukiwania weszła na europejski rynek w 2004 roku jako “Froogle”, później zmieniła nazwę na “Google Product Search”, aby finalnie od 2013 figurować jako “Google Shopping”. W konsekwencji tego, że wyświetlające się wyniki odpowiadają na precyzyjne zapytania użytkowników wyszukiwarka Google zaczęła zachowywać się jak porównywarka cen.</p>\n<h3 id=\"section-2\">Google ukarany za faworyzowanie swojej porównywarki</h3>\n<p>27 czerwca 2017 roku Komisja Europejska nałożyła na Google ogromną karę w wysokości 2,42 miliarda Euro. Przyczyną grzywny było niedopuszczenie konkurencji do porównywarki produktów handlowych oraz faworyzowanie swojej usługi. KE wymusiła na pionierze technologicznym z Mountain View umożliwienie dostępu do przestrzeni reklamowej niezależnym porównywarkom cen. Dodatkowo została podjęta decyzja o konieczności zastosowania tych samych zasad dla wszystkich uczestników aukcji reklamowej.</p>\n<h3 id=\"section-3\">W jaki sposób Google nadużywał swojej pozycji na rynku porównywarek cenowych i jakie były efekty faworyzacji?</h3>\n<p>Komisarz Margrethe Vestager skomentowała sytuację: “Google nadużywał bowiem swojej pozycji jako dominującej wyszukiwarki na rynku wyszukiwarek, promując w wynikach wyszukiwania własną porównywarkę cenową i obniżając pozycję propozycji konkurentów. Postępowanie spółki Google jest nielegalne w świetle unijnych zasad ochrony konkurencji.”</p>\n<p>Internetowy gigant zaczął oferować na rynku europejskim swoją własną porównywarkę już w 2008 roku. Dla Google liczyły się wyniki zamiast rzeczywistego wyboru użytkownika. Co zatem robił pionier? Wyświetlał reklamy produktowe w górnej części wyników obniżając wyniki pochodzące z innych serwisów. Skutkiem tego produkty ulokowane przez Google były najbardziej widoczne dla wyszukujących.</p>\n<p>Pozycja na liście wyników wyszukiwania jest strategiczna, jak podaje KE – “Pierwszych dziesięć wyników ogólnego wyszukiwania na pierwszej stronie ekranu komputera otrzymuje zwykle około 95 proc. wszystkich kliknięć w przypadku ogólnych wyników wyszukiwania (a pierwszy wynik otrzymuje około 35 proc. wszystkich kliknięć). Pierwszy wynik na drugiej stronie ogólnych wyników wyszukiwania Google otrzymuje jedynie około 1 proc. wszystkich kliknięć.” Jest zatem jasne, że wyniki znajdujące się najwyżej były najbardziej “klikalne”, co z kolei jest jasnym dowodem dla KE na to, że Google faworyzowała swoją usługę.</p>\n<p>Według unijnych zasad ochrony konkurencji nadużywanie dominującej rangi na rynku jest uznawane za nielegalne. Spółki wiodące prym są obowiązane do niewykorzystywania swojej fundamentalnej pozycji do wykluczenia konkurencji.</p>\n<h3 id=\"section-4\">Jakie zarzuty otrzymał Google od KE?</h3>\n<p>Dominująca pozycja na terenie całego EOG (Europejski Okręg Gospodarczy) – “W dzisiejszej decyzji stwierdza się, że Google posiada dominującą pozycję na rynku ogólnych wyszukiwarek internetowych na terenie całego EOG. (…) Uznano w niej, że od 2008 r. Google posiadał pozycję dominującą na rynkach ogólnego wyszukiwania internetowego we wszystkich państwach EOG (…). Wniosek ten jest oparty na fakcie, że wyszukiwarka Google posiada bardzo duże udziały w rynku we wszystkich państwach EOG przekraczające w większości 90 % (…).”</p>\n<p>Bezprawne nadużycie swojej dominującej pozycji przez faworyzowanie swojej usługi porównywarki cenowej – “W wynikach wyszukiwania umieszczał on wyłącznie własną porównywarkę cenową na widocznym miejscu, obniżając miejsce usług konkurentów. Ograniczał on konkurencję w oparciu o zalety na rynkach zakupów przez porównanie.”</p>\n<p>Google prowadził taką politykę w każdym z 13 krajów europejskich, w których uruchomił projekt porównywarki cenowej. Zaczął od Niemiec i Wielkiej Brytanii już w 2008 roku. W roku 2010 rozszerzył zasięg do Francji, w 2011 roku do Włoch, Holandii oraz Hiszpanii, do Czech w lutym 2013 roku, a w listopadzie do Austrii, Belgii, Danii, Norwegii, Polski oraz Szwecji.</p>\n<h3 id=\"section-5\">Skutki działań uznanych za bezprawne przez KE oraz dowody przeciwko internetowemu gigantowi</h3>\n<p>Dzięki nielegalnym praktykom internetowy pionier ograniczył swoją konkurencję i zwiększył swoje zyski. Od początków nadużycia swojej dominacji na rynku Google liczba odwiedzin w ich porównywarce wzrosła odpowiednio 45-krotnie w Zjednoczonym Królestwie, 35-krotnie w Niemczech, 29-krotnie w Niderlandach, 19-krotnie we Francji, 17-krotnie w Hiszpanii i 14-krotnie we Włoszech.</p>\n<p>Nagłe spadki ruch we wiodących porównywarkach cenowych KE odnotowała w Wielkiej Brytanii (o 85%), Niemczech (do 92%) oraz we Francji (80%).</p>\n<p>Dowody były zbierane przez KE w oparciu o dokumentację Googla oraz konkurencji, ok. 1,7 miliarda wyników wyszukiwania Google, badania i eksperymenty, które miały za zadanie wyznaczyć wpływ widoczności na liczbę kliknięć oraz zachowanie potencjalnych klientów, dane finansowe oraz dane ruchu na stronach, a także badanie rynku klientów.</p>\n<p>Skutkami wyroku KE było między innymi zobowiązanie Google do zaprzestania działań niezgodnych z prawem w ciągu 90 dni, stosowanie tych samych zasad dla wszystkich porównywarek cenowych, odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z wymogami oraz wyjaśnienie w jaki sposób zamierzają tego dokonać, KE zobowiązała się ściśle monitorować poczynania Googla i zobligowała spółkę do informowania o swoich poczynaniach w formie sprawozdań okresowych.</p>\n<h3 id=\"section-6\">Na jakiej podstawie KE ustaliła kwotę kary pieniężnej? Jakie byłyby skutki dla spółki, jeśli nie zastosowałaby się do wytycznych KE?</h3>\n<p>KE ustaliła kwotę grzywny na podstawie czasu trwania oraz wagi naruszenia – “Zgodnie z wytycznymi Komisji w sprawie ustalania grzywien z 2006 roku. grzywnę obliczono na podstawie wartości przychodów spółki Google z jej porównywarki cenowej w 13 krajach EOG, których dotyczy sprawa.”</p>\n<p>KE zdecydowała również o zobowiązaniu spółki Google do zaprzestaniu działań niezgodnych z prawem w ciągu 90 dni oraz działań mających podobne skutki lub cele.</p>\n<p>“Jeżeli Google nie zastosuje się do decyzji Komisji, będzie zobowiązany do płacenia grzywien za nieprzestrzeganie zobowiązań wynoszących do 5 proc. średnich dziennych obrotów w skali światowej Alphabet, spółki macierzystej Google’a. Komisja będzie musiała stwierdzić brak takiej zgodności w odrębnej decyzji, a płatności będą naliczane wstecznie od chwili rozpoczęcia niezgodności.”</p>\n<h3 id=\"section-7\"><b>Jak tłumaczy się Google i jakie są ich argumenty?</b></h3>\n<p>Jeszcze tego samego dnia po ogłoszeniu decyzji Komisji Europejskiej spółka wydała swoją odpowiedź zredagowaną przez Kent’a Walker’a, w której nie zgadza się między innymi z zarzutem, że działał nielegalnie – “Biorąc pod uwagę dowody, z szacunkiem nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj wnioskami. Dokładnie przeanalizujemy decyzję Komisji podczas rozpatrywania odwołania i nie możemy się doczekać, aby nadal przedstawiać naszą sprawę.”</p>\n<p>Spółka próbuje dowieść, że porównywarka Google działała dla dobra użytkowników – “(…) Google wyświetla reklamy zakupowe, łącząc naszych użytkowników z tysiącami reklamodawców, dużych i małych, w sposób przydatny dla obu.”</p>\n<p>Dodatkowo uważają, że decyzja wydana przez KE nie docenia szybkich i łatwych połączeń, a ludzie uważają linki prowadzące do konkretnych produktów za bardziej przydatne niż te, które prowadzą do witryny – “Wyświetlanie reklam zawierających zdjęcia, oceny i ceny przynosi korzyści nam, naszym reklamodawcom, a przede wszystkim naszym użytkownikom. I pokazujemy je tylko wtedy, gdy twoja opinia mówi nam, że są istotne.”</p>\n<p>Radca prawny Kent Walker sugeruje również, że KE powinna wziąć pod uwagę gigantów, którzy rozwinęli się w tym okresie (np. eBay, Amazon) – “Dzięki narzędziom do porównywania, recenzjom, milionom sprzedawców detalicznych i szerokiej gamie produktów, od tenisówek po artykuły spożywcze, Amazon jest potężnym konkurentem i stał się pierwszym miejscem, w którym można wyszukiwać produkty”.</p>\n<p>Co więcej Google broni się słowami “staramy się dać ci to, czego szukasz” w kontekście użytkownika wyszukującego frazę. Podkreśla również, że jest to wynik ich ciężkiej pracy i umiejętności.</p>\n<h3 id=\"section-8\">Jak powstało i co było przyczyną utworzenia Google CSS?</h3>\n<p>Konsekwencją wydania wyroku przez KE było powstanie Comparison Shopping Service. Na arenie europejskiej została utworzona nowa firma w obrębie grupy Google – Google Shopping Europe. Założeniem GSE jest zapewnienie konkurencyjnym porównywarkom i wyszukiwarkom produktowym tych samych zasad jak w przypadku Google Shopping.</p>\n<p>Dzień przed upływem 90-dniowego okresu od wydania decyzji pionier technologiczny poinformował KE o biznesowym podziale na Google Search oraz Google Shopping. Od tego momentu Google Shopping funkcjonuje jako oddzielna jednostka. Poprzez takie działanie GSE jest zmuszone wykupywać miejsca reklamowe od Google Search.</p>\n<h3 id=\"section-9\">Jak zdobyć 20% rabatu od Google na reklamy produktowe i zapewnić widoczność własnej agencji / porównywarce w wynikach?</h3>\n<p>Aby doprowadzić do wzrostu konkurencyjności Google Shopping otworzyło swoją aukcję na więcej porównywarek z ok. 20% rabatem. Dlaczego tak to wygląda? Ponieważ kliknięcia w reklamę z innej porównywarki cenowej nie są objęte dodatkową marżą tak jak w przypadku Google Shopping. Jedyną zauważalną różnicą między Google Shopping, a innymi porównywarkami cenowymi jest to, że zamiast napisu “Przez: Google” pojawia się przykładowo informacja “Przez: Sembot.com”.</p>",
  "toc": [
    {
      "id": "section-1",
      "level": 2,
      "text": "Reklamy produktowe"
    },
    {
      "id": "section-2",
      "level": 3,
      "text": "Google ukarany za faworyzowanie swojej porównywarki"
    },
    {
      "id": "section-3",
      "level": 3,
      "text": "W jaki sposób Google nadużywał swojej pozycji na rynku porównywarek cenowych i jakie były efekty faworyzacji?"
    },
    {
      "id": "section-4",
      "level": 3,
      "text": "Jakie zarzuty otrzymał Google od KE?"
    },
    {
      "id": "section-5",
      "level": 3,
      "text": "Skutki działań uznanych za bezprawne przez KE oraz dowody przeciwko internetowemu gigantowi"
    },
    {
      "id": "section-6",
      "level": 3,
      "text": "Na jakiej podstawie KE ustaliła kwotę kary pieniężnej? Jakie byłyby skutki dla spółki, jeśli nie zastosowałaby się do wytycznych KE?"
    },
    {
      "id": "section-7",
      "level": 3,
      "text": "Jak tłumaczy się Google i jakie są ich argumenty?"
    },
    {
      "id": "section-8",
      "level": 3,
      "text": "Jak powstało i co było przyczyną utworzenia Google CSS?"
    },
    {
      "id": "section-9",
      "level": 3,
      "text": "Jak zdobyć 20% rabatu od Google na reklamy produktowe i zapewnić widoczność własnej agencji / porównywarce w wynikach?"
    }
  ],
  "sourceUrl": "https://pl.sembot.com/blog/historia-css/",
  "sourceLanguage": "pl",
  "publishedAt": "2021-03-10",
  "updatedAt": "2023-08-28",
  "originalSha256": "5fdba88320abbcecfdc76962cdd987f332ae14afae9285f0dbceacc2fb7fec10",
  "textCharacters": 9183,
  "cover": "/blog/media/7eb83f1e8deb125f5e72.jpg",
  "category": "ecommerce",
  "originalHtml": "<h2>Reklamy produktowe</h2>\n<p>Innowacja w postaci reklam produktowych przy wynikach wyszukiwania weszła na europejski rynek w 2004 roku jako “Froogle”, później zmieniła nazwę na “Google Product Search”, aby finalnie od 2013 figurować jako “Google Shopping”. W konsekwencji tego, że wyświetlające się wyniki odpowiadają na precyzyjne zapytania użytkowników wyszukiwarka Google zaczęła zachowywać się jak porównywarka cen.</p>\n<h3>Google ukarany za faworyzowanie swojej porównywarki</h3>\n<p>27 czerwca 2017 roku Komisja Europejska nałożyła na Google ogromną karę w wysokości 2,42 miliarda Euro. Przyczyną grzywny było niedopuszczenie konkurencji do porównywarki produktów handlowych oraz faworyzowanie swojej usługi. KE wymusiła na pionierze technologicznym z Mountain View umożliwienie dostępu do przestrzeni reklamowej niezależnym porównywarkom cen. Dodatkowo została podjęta decyzja o konieczności zastosowania tych samych zasad dla wszystkich uczestników aukcji reklamowej.</p>\n<h3>W jaki sposób Google nadużywał swojej pozycji na rynku porównywarek cenowych i jakie były efekty faworyzacji?</h3>\n<p>Komisarz Margrethe Vestager skomentowała sytuację: “Google nadużywał bowiem swojej pozycji jako dominującej wyszukiwarki na rynku wyszukiwarek, promując w wynikach wyszukiwania własną porównywarkę cenową i obniżając pozycję propozycji konkurentów. Postępowanie spółki Google jest nielegalne w świetle unijnych zasad ochrony konkurencji.”</p>\n<p>Internetowy gigant zaczął oferować na rynku europejskim swoją własną porównywarkę już w 2008 roku. Dla Google liczyły się wyniki zamiast rzeczywistego wyboru użytkownika. Co zatem robił pionier? Wyświetlał reklamy produktowe w górnej części wyników obniżając wyniki pochodzące z innych serwisów. Skutkiem tego produkty ulokowane przez Google były najbardziej widoczne dla wyszukujących.</p>\n<p>Pozycja na liście wyników wyszukiwania jest strategiczna, jak podaje KE – “Pierwszych dziesięć wyników ogólnego wyszukiwania na pierwszej stronie ekranu komputera otrzymuje zwykle około 95 proc. wszystkich kliknięć w przypadku ogólnych wyników wyszukiwania (a pierwszy wynik otrzymuje około 35 proc. wszystkich kliknięć). Pierwszy wynik na drugiej stronie ogólnych wyników wyszukiwania Google otrzymuje jedynie około 1 proc. wszystkich kliknięć.” Jest zatem jasne, że wyniki znajdujące się najwyżej były najbardziej “klikalne”, co z kolei jest jasnym dowodem dla KE na to, że Google faworyzowała swoją usługę.</p>\n<p>Według unijnych zasad ochrony konkurencji nadużywanie dominującej rangi na rynku jest uznawane za nielegalne. Spółki wiodące prym są obowiązane do niewykorzystywania swojej fundamentalnej pozycji do wykluczenia konkurencji.</p>\n<h3>Jakie zarzuty otrzymał Google od KE?</h3>\n<p>Dominująca pozycja na terenie całego EOG (Europejski Okręg Gospodarczy) – “W dzisiejszej decyzji stwierdza się, że Google posiada dominującą pozycję na rynku ogólnych wyszukiwarek internetowych na terenie całego EOG. (…) Uznano w niej, że od 2008 r. Google posiadał pozycję dominującą na rynkach ogólnego wyszukiwania internetowego we wszystkich państwach EOG (…). Wniosek ten jest oparty na fakcie, że wyszukiwarka Google posiada bardzo duże udziały w rynku we wszystkich państwach EOG przekraczające w większości 90 % (…).”</p>\n<p>Bezprawne nadużycie swojej dominującej pozycji przez faworyzowanie swojej usługi porównywarki cenowej – “W wynikach wyszukiwania umieszczał on wyłącznie własną porównywarkę cenową na widocznym miejscu, obniżając miejsce usług konkurentów. Ograniczał on konkurencję w oparciu o zalety na rynkach zakupów przez porównanie.”</p>\n<p>Google prowadził taką politykę w każdym z 13 krajów europejskich, w których uruchomił projekt porównywarki cenowej. Zaczął od Niemiec i Wielkiej Brytanii już w 2008 roku. W roku 2010 rozszerzył zasięg do Francji, w 2011 roku do Włoch, Holandii oraz Hiszpanii, do Czech w lutym 2013 roku, a w listopadzie do Austrii, Belgii, Danii, Norwegii, Polski oraz Szwecji.</p>\n<h3>Skutki działań uznanych za bezprawne przez KE oraz dowody przeciwko internetowemu gigantowi</h3>\n<p>Dzięki nielegalnym praktykom internetowy pionier ograniczył swoją konkurencję i zwiększył swoje zyski. Od początków nadużycia swojej dominacji na rynku Google liczba odwiedzin w ich porównywarce wzrosła odpowiednio 45-krotnie w Zjednoczonym Królestwie, 35-krotnie w Niemczech, 29-krotnie w Niderlandach, 19-krotnie we Francji, 17-krotnie w Hiszpanii i 14-krotnie we Włoszech.</p>\n<p>Nagłe spadki ruch we wiodących porównywarkach cenowych KE odnotowała w Wielkiej Brytanii (o 85%), Niemczech (do 92%) oraz we Francji (80%).</p>\n<p>Dowody były zbierane przez KE w oparciu o dokumentację Googla oraz konkurencji, ok. 1,7 miliarda wyników wyszukiwania Google, badania i eksperymenty, które miały za zadanie wyznaczyć wpływ widoczności na liczbę kliknięć oraz zachowanie potencjalnych klientów, dane finansowe oraz dane ruchu na stronach, a także badanie rynku klientów.</p>\n<p>Skutkami wyroku KE było między innymi zobowiązanie Google do zaprzestania działań niezgodnych z prawem w ciągu 90 dni, stosowanie tych samych zasad dla wszystkich porównywarek cenowych, odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z wymogami oraz wyjaśnienie w jaki sposób zamierzają tego dokonać, KE zobowiązała się ściśle monitorować poczynania Googla i zobligowała spółkę do informowania o swoich poczynaniach w formie sprawozdań okresowych.</p>\n<h3>Na jakiej podstawie KE ustaliła kwotę kary pieniężnej? Jakie byłyby skutki dla spółki, jeśli nie zastosowałaby się do wytycznych KE?</h3>\n<p>KE ustaliła kwotę grzywny na podstawie czasu trwania oraz wagi naruszenia – “Zgodnie z wytycznymi Komisji w sprawie ustalania grzywien z 2006 roku. grzywnę obliczono na podstawie wartości przychodów spółki Google z jej porównywarki cenowej w 13 krajach EOG, których dotyczy sprawa.”</p>\n<p>KE zdecydowała również o zobowiązaniu spółki Google do zaprzestaniu działań niezgodnych z prawem w ciągu 90 dni oraz działań mających podobne skutki lub cele.</p>\n<p>“Jeżeli Google nie zastosuje się do decyzji Komisji, będzie zobowiązany do płacenia grzywien za nieprzestrzeganie zobowiązań wynoszących do 5 proc. średnich dziennych obrotów w skali światowej Alphabet, spółki macierzystej Google’a. Komisja będzie musiała stwierdzić brak takiej zgodności w odrębnej decyzji, a płatności będą naliczane wstecznie od chwili rozpoczęcia niezgodności.”</p>\n<h3><b>Jak tłumaczy się Google i jakie są ich argumenty?</b></h3>\n<p>Jeszcze tego samego dnia po ogłoszeniu decyzji Komisji Europejskiej spółka wydała swoją odpowiedź zredagowaną przez Kent’a Walker’a, w której nie zgadza się między innymi z zarzutem, że działał nielegalnie – “Biorąc pod uwagę dowody, z szacunkiem nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj wnioskami. Dokładnie przeanalizujemy decyzję Komisji podczas rozpatrywania odwołania i nie możemy się doczekać, aby nadal przedstawiać naszą sprawę.”</p>\n<p>Spółka próbuje dowieść, że porównywarka Google działała dla dobra użytkowników – “(…) Google wyświetla reklamy zakupowe, łącząc naszych użytkowników z tysiącami reklamodawców, dużych i małych, w sposób przydatny dla obu.”</p>\n<p>Dodatkowo uważają, że decyzja wydana przez KE nie docenia szybkich i łatwych połączeń, a ludzie uważają linki prowadzące do konkretnych produktów za bardziej przydatne niż te, które prowadzą do witryny – “Wyświetlanie reklam zawierających zdjęcia, oceny i ceny przynosi korzyści nam, naszym reklamodawcom, a przede wszystkim naszym użytkownikom. I pokazujemy je tylko wtedy, gdy twoja opinia mówi nam, że są istotne.”</p>\n<p>Radca prawny Kent Walker sugeruje również, że KE powinna wziąć pod uwagę gigantów, którzy rozwinęli się w tym okresie (np. eBay, Amazon) – “Dzięki narzędziom do porównywania, recenzjom, milionom sprzedawców detalicznych i szerokiej gamie produktów, od tenisówek po artykuły spożywcze, Amazon jest potężnym konkurentem i stał się pierwszym miejscem, w którym można wyszukiwać produkty”.</p>\n<p>Co więcej Google broni się słowami “staramy się dać ci to, czego szukasz” w kontekście użytkownika wyszukującego frazę. Podkreśla również, że jest to wynik ich ciężkiej pracy i umiejętności.</p>\n<h3>Jak powstało i co było przyczyną utworzenia Google CSS?</h3>\n<p>Konsekwencją wydania wyroku przez KE było powstanie Comparison Shopping Service. Na arenie europejskiej została utworzona nowa firma w obrębie grupy Google – Google Shopping Europe. Założeniem GSE jest zapewnienie konkurencyjnym porównywarkom i wyszukiwarkom produktowym tych samych zasad jak w przypadku Google Shopping.</p>\n<p>Dzień przed upływem 90-dniowego okresu od wydania decyzji pionier technologiczny poinformował KE o biznesowym podziale na Google Search oraz Google Shopping. Od tego momentu Google Shopping funkcjonuje jako oddzielna jednostka. Poprzez takie działanie GSE jest zmuszone wykupywać miejsca reklamowe od Google Search.</p>\n<h3>Jak zdobyć 20% rabatu od Google na reklamy produktowe i zapewnić widoczność własnej agencji / porównywarce w wynikach?</h3>\n<p>Aby doprowadzić do wzrostu konkurencyjności Google Shopping otworzyło swoją aukcję na więcej porównywarek z ok. 20% rabatem. Dlaczego tak to wygląda? Ponieważ kliknięcia w reklamę z innej porównywarki cenowej nie są objęte dodatkową marżą tak jak w przypadku Google Shopping. Jedyną zauważalną różnicą między Google Shopping, a innymi porównywarkami cenowymi jest to, że zamiast napisu “Przez: Google” pojawia się przykładowo informacja “Przez: Sembot.com”.</p>\n",
  "wordpressId": 8196,
  "wordpressSlug": "historia-css",
  "originalTitle": "Historia CSS",
  "originalExcerpt": "<p>Innowacja w postaci reklam produktowych przy wynikach wyszukiwania weszła na europejski rynek w 2004 roku jako “Froogle”, później zmieniła nazwę na “Google Product Search”, aby finalnie od 2013 figurować jako “Google Shopping”. W konsekwencji tego, że wyświetlające się wyniki odpowiadają na precyzyjne zapytania użytkowników wyszukiwarka Google zaczęła zachowywać się jak porównywarka cen.</p>\n",
  "featuredImageUrl": "https://pl.sembot.com/wp-content/uploads/2023/08/wpis7.jpg",
  "originalDate": "2021-03-10T17:09:09",
  "originalModified": "2023-08-28T21:49:18"
}
